Wiadomości


Niesprzedany motocykl i frustracja złodzieja

Postępowanie złodziei motocykli, chociaż z reguły przewidywalne i wyznaczone przez schemat: ukraść – sprzedać, niekiedy może zaskoczyć. Szczególnie kogoś spodziewającego się odrobiny przejawów racjonalności ze strony fanów cudzych jednośladów.

Z pewnością zachowanie złodzieja (czy też złodziei) zaskoczyło jednego z zarejestrowanych użytkowników Rejestru Motocykli. Jego motocykl został skradziony, jednak nie znalazł nowego nabywcy. Z okupem również się nie udało. Co postanowił zrobić złodziej?

Motocykl został odnaleziony po około dwóch tygodniach od momentu zgłoszenia kradzieży. Policja zauważyła go przez przypadek, porzuconego w krzakach. Zdziwienie policjantów było tym większe, że motocykl był zdewastowany. Piękna Yamaha wyglądała, jakby ktoś okładał ją z frustracją i złością kijem baseballowym. Liczne wgniecenia, stłuczone lampy i licznik – straty wyniosły ponad 2 000 złotych.

Powód? Być może poprzez szybkie zgłoszenie kradzieży motocykla w Rejestrze Motocykli i nagłośnienie tego faktu, sprzedanie Yamahy stało się niemożliwe. To całkiem prawdopodobne, szkoda jednak, że motocykl trafił na złodzieja, który nie potrafił pogodzić się ze swoją porażką i zamiast po prostu go porzucić, postanowił się na nim zemścić.




« powrót




zobacz zdjęcie moto2.jpg
zobacz zdjęcie moto3.jpg
zobacz zdjęcie moto4.jpg
 
kupujesz motocykl?

Wpisz numer VIN
Wersja mobilna

POLECAMY

LOGOWANIE



Nie pamiętasz hasła?